Gruda – koński dramat jesienią

Dość rzadko poruszamy tematykę weterynarii dużych zwierząt, ale przecież wiadomo, że od dawna leczenie produktami naturalnymi np. koni jest nie tylko popularne, ale również skuteczne. Od lat lekarze weterynarii różnymi sposobami pozyskiwali propolis od pszczół, aby wspomagać leczenie wielu dolegliwość u swoich pacjentów.

Jest cała lista schorzeń, w leczeniu których możemy zastosować propolis, dziś jednak skupmy się na grudzie. Okres jesienny niestety sprzyja jej powstawaniu, a leczenie tej przypadłości jest niezwykle trudne i długotrwałe. Gruda jest to choroba również zadbanych koni, sprzyjają jej błotniste padoki i niekorzystne warunki, takiej jak wilgoć ściółki. Ta infekcja skórna powstaje na zgięciu pęcinowym, ostrogach, górnych partiach kończyn , natomiast wszyscy opiekunowie tych dużych zwierząt wiedzą, że może pojawić się również na podbrzuszu czy grzbiecie nosa.

Infekcja bakteryjna jest wywołana przez bakterię Dermatophilus congolensis, natomiast takie rozległe schodzeni skóry sprzyja dalszemu pogorszeniu stanu zdrowia przez infekcje grzybiczą, wirusową lub obecność pasożytów tj. świerzbowce. W okresie jesiennym należy oglądać newralgiczne miejsca codziennie, gdyż łatwo przeoczyć rozwijająca się infekcje pod warstwą sierści. Jak przebiega infekcja? Najpierw na skórze pojawiają się pęcherzyki, które z czasem przekształcają się w łuski, pod warstwą strupów, które wyglądem przypominają błotną skorupę namnażają się bakterie.

Grudy nie należy bagatelizować, gdyż jest ona niezwykle bolesna dla zwierzęcia i powoduje znaczne utrudnienia w chodzeniu. Nieleczona infekcja bardzo szybko roznosi się po całym ciele konia, ale również może przenieść się na inne zwierzęta. Jak każda infekcja bakteryjna, prowadzi do gorączki, powiększonych węzłów chłonnych oraz ogólnego osłabienia.

Jak leczyć grudę?

Miejsce infekcji należy przemywać ciepłą wodą, postarać się usunąć strupy, ale tylko te które same odchodzą, gdyż zrywając je na siłę spowodujemy powstawanie ran i dalszy rozwój infekcji. Osuszone miejsce smarujemy maścią propolisową (Cortex Maść Horse), która dzięki swym właściwościom bakteriobójczym w naturalny sposób walczy z infekcją. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego goi ranki powstałe w miejscu grudy oraz tworzy naturalny filtr chroniący zainfekowane miejsce przed wirusami i grzybami.

Dzięki zastosowaniu takiego rodzaju maści, nie musimy dodatkowo odkażać miejsca, gdyż propolis sam w sobie ma takie właściwości (jeśli jednak uznamy za stosowne, do kuracji włączamy Cortex Żel z jodyną).

Pamiętajcie!

Zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego też osuszaj nogi swojego konia zaraz po zejściu z padoku oraz zabezpieczaj zgięcie pęcinowe Cortex Maścią!