Category Archives: PORADY


Zabierasz psa nad morze?

Ty też zdecydowałeś się zabrać w tym roku swojego psa nad morze? To doskonale, pies jest członkiem rodziny i jemu też należy się wypoczynek wspólnie z wami. Pamiętaj jednak, że mimo radości i frajdy jaką pies czerpie z takiego pobytu, czyhają tam na niego również niebezpieczeństwa.

Zanim pozwolimy psu beztrosko biegać po plaży, wskakiwać do wody warto jest zastanowić się nad zagrożeniami. Na plażach często natykamy się na śmieci, opakowania po jedzeniu, rozbite butelki. Warto wybrać takie miejsce, które będzie jak najczystsze.

Po każdym spacerze oglądaj łapy swojego pupila, czy nie pojawiły się na nich ranki zadrapania, nie zapomnij też o przestrzeniach między palcami, tam często lubi się ukryć coś co powoduje dyskomfort przy chodzeniu. Jeśli zauważysz, że opuszki łap czworonoga są zadrapane, obtarte czy skaleczone, koniecznie zdezynfekuj to miejsce. Polecanym produktem jest Cortex żel, zawierający jodynę, kwas hialuronowy i propolis. Jak już we wcześniejszych poradach mogliście przeczytać – jodyna odkazi miejsce skaleczenia, kwas hialuronowy pomoże przyspieszyć proces gojenia, a propolis zabezpieczy przed grzybami, bakteriami             i wirusami.

Przed kolejnym spacerem zastosuj Cortex maść lub sztyft z propolisem, który zabezpieczy, nadal gojące się, miejsce na łapie, a przez swoje właściwości hydrofobowe, kwas hialuronowy ochroni przed dostającym się piaskiem i drażniącą wodą morską.

Woda morska, to też nie lada zabawa dla zwierzaka. Podskakiwanie, łapanie fal, to wszystko jest wskazane wyłącznie w kąpieliskach znajdujących się z dala od dużych portów. Zanieczyszczenia, które pochodzą z silników dużych statków, mogą posklejać psią sierść, wywołać reakcje alergiczne, pies może napić się też skażonej wody, co doprowadzi do wymiotów czy biegunki. Nie zawsze jednak wiemy czy w wodzie nie występują wspomniane zanieczyszczenia. Nie ryzykuj, po zabawach w morzu, zadbaj o psią sierść. Opłucz psa wodą lub użyj chusteczek Cortex z chlorheksydyną, w przypadku wystąpienia alergii skórnych możesz zastosować na miejsce zmiany Cortex Maść.

Pielęgnacje po kąpieli warto również przeprowadzić na łapach, na pysku, nosie i w uszach. Sól z wody może się tam zbierać powodując pieczenie i zatykać pory.

Expert Cortex

Pogryzienia

Lato to czas długich spacerów, wspólnych psich zabaw, większej ilości psich towarzyszy na wybiegach. To świetnie, że nasz pies może socjalizować się z przyjaciółmi, a my możemy godzinami dyskutować na psie tematy z innymi opiekunami.

Wyprowadzanie psa na duże wybiegi wiąże się niestety również z ryzykiem pogryzienia przez towarzyszy zabaw, o przyczynach psich agresji niedługo opowie nasz behawiorysta, a w tym artykule skupimy się na skutkach pogryzień, czyli ranach.

Rany po pogryzieniach przez psy zazwyczaj źle się goją. Przyczyny takich problemów należy szukać w charakterze rany oraz w bakteriach jakie przenosi pies w ślinie. Rany po pogryzieniach są narażone na infekcje spowodowane bakteriami beztlenowymi, które powodują ropienie miejsca pogryzienia, martwice i znacznie wydłużają proces leczenia pacjenta. Jeśli nasz pies zostanie pogryziony przez innego, należy niezwłocznie zdezynfekować ranę w celu zatrzymania namnażania bakterii. Wraz z bakteriami ze śliny, podczas incydentu do rany mogą się dostać również piach, kurz czy rośliny, dlatego nie wolno nam lekceważyć, żadnej rany powstałej na skutek pogryzienia, gdyż może to doprowadzić do ogólnego zakażenia organizmu zwierzaka. Lekarz weterynarii w razie konieczności włączy w leczenie antybiotykoterapię.

Podczas pogryzienia, skóra jest rozszarpywana, co powoduje, że takie rany trudniej się goją. Ważne jest, aby reagować jak najszybciej, dopóki skóra w miejscu obrażenia jest nadal elastyczna a jej brzegi nie zdążyły jeszcze przyschnąć. Przy wystąpieniu obfitego krwawienia z rany należy zatamować krwotok, stosując opatrunek uciskowy i niezwłocznie przetransportować zwierzę do lecznicy weterynaryjnej.

Po interwencji lekarz weterynarii zaleci stosowanie preparatów przyspieszających ziarnionowanie rany oraz preparatów przeciwbakteryjnych. W skład taki preparatów wchodzi kwas hialuronowy, którego główną cechą zdolność do wiązania wody i tworzenia specyficznych makrocząsteczek, kwas hialuronowy tworzy wtedy pewnego rodzaju gąbkę molekularną wypełniającą przestrzenie między włóknami kolagenowymi. [1] Ta cecha, wpływa na zdolność kwasu hialuronowego do zmniejszania ryzyka zrostów po operacjach czy powstawania blizn. Liczne badania potwierdziły wpływ HA na proces regeneracji skóry, tworzenia nowych naczyń, oraz narastania naskórka. Warto postawić na produkt, który dodatkowo zabezpiecza ranę przed bakteriami i grzybami i działa odkażająco. Takim produktem jest Cortex Żel.

Warto zadbać o nawet najmniejszą ranę, bo przecież nie zawsze „goi się ona jak na psie”.

 

[1] Forrester J.V., Balazs E.A..: Inhabitation of phagocytosis by high molecular weight hyaluronate. Immunology, 1980, 40, 435-446

 

Królicza łapka…

Warto zauważyć, iż królicze łapy są przystosowane do miękkich podłoży tj. trawy i gleby. W warunkach domowych nie jest możliwe zapewnienie naszemu pupilowi takich warunków. Dlatego też należy pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji łapek naszego przyjaciela. Króliki które całymi dniami przebywają na twardej powierzchni mają tendencję do przenoszenia ciężaru ciała na „piętki” to znaczy tylne łapki. Taki długotrwały nacisk powoduje odgniecenia lub nawet ranki. Wycieranie się futerka na tylnych łapkach, jeszcze bardziej je eksponuje, a niezabezpieczona, goła piętka szybko staje się zaczerwieniona lub popękana, a to powinno być powodem do niepokoju opiekuna.

Zawsze, zatem obserwuj swoje zwierzę! Oglądaj łapki, obserwuj zachowanie, ale również zastosuje profilaktycznie Cortex Maść. Kwas hialuronowy spowoduje, że skoki królika będą bardziej elastyczne, przez co mniej narażone na powstawanie ran. Takiej zabezpieczonej łapce nie straszny jest też twardy pellet – który może dodatkowo pogłębić pęknięcia na łapkach.

Profilaktyka zawsze zagwarantuje nam sukces. Dlatego też należy zadbać o higienę klatki, zdrową dietę uszatka (króliki z nadwagą częściej mają odciski). Nie możemy dopuścić do zainfekowania ranki i bólu spowodowanego złą kondycją skoków! Kulejący królik, unika ruchu, traci apetyt i może nawet wpaść w depresję.

Codzienne smarowanie łapek maścią z propolisem i kwasem hialuronowym to przepis na radosnego uszatka! Propolis zwalczy rozwijające się infekcje, a bariera hydrofobowa powstała dzięki kwasowi hialuronowemu ochroni piętki przed podrażnieniami i drobnoustrojami!

Pamiętaj, że każdy zwierzak domowy wymaga odpowiedniej pielęgnacji, a wspólnie z Cortex zadbasz o nawet najmniejsze łapki.

Łapa na spacerze…

Nienaturalne zachowanie Twojego pupila na spacerze może świadczyć o bólu lub dyskomforcie jaki odczuwa. Pies siada, kładzie się, protestuje przed kontynuowaniem spaceru – może to oznaczać że odczuwa ból łap. Czworonóg może nagle zacząć kuleć, piszczeć, podnosić gwałtownie łapy chcąc uniknąć nacisku lub kontaktu z podłożem. Takie zachowanie jest podstawą do przerwania spaceru i niezwłocznego zbadania przyczyny.

To co jesteśmy w stanie zauważyć gołym okiem to: skaleczona poduszeczka łapy, ciało obce w przestrzeni międzypalcowej, nadmiernie sucha poduszka, która w kontakcie z podłożem może powodować ból (to tak jakbyśmy my z pękniętą piętą spacerowali boso po chodniku).

Może się zdarzyć również, że łapa została skręca – ta przypadłość wymaga niezwłocznej konsultacji lekarza weterynarii, z innymi problemami możemy sobie poradzić sami. Pękniętą czy skaleczoną poduszeczkę powinniśmy przemyć, zdezynfekować oraz zabezpieczyć, polecamy wypróbować Cortex Maść, która jest naturalnym opatrunkiem i jest stosowana przez lekarzy weterynarii jako środek o szerokim spektrum działania. Zwykły kamień możemy usunąć jeszcze na spacerze i cieszyć się wspólnym czasem, natomiast jeśli zauważymy, że ciało obce wbiło się między palce czworonoga powinniśmy udać się  z pupilem do lecznicy weterynaryjnej.

Pamiętajmy, nie tylko zimą psy narażone są na uszkodzenia łap. Natomiast zimą na chodnikach pojawia się sól, często pod śniegiem kryją się niebezpieczne kawałki przedmiotów i gałęzi. Im lepiej przygotujemy łapy na zimę tym mniejsze prawdopodobieństwo ich uszkodzenia. Zdrowe i zadbane łapy to radosne, wspólne spacery w każdą pogodę i o każdej porze roku.

Czy higiena jamy ustnej kota to już fanaberia?

Teraz zapewne będziemy częściej mówić o łapkach i nosach w zimę, natomiast higiena jamy ustnej powinna być jednym z najważniejszych elementów dbania o pupila przez cały rok. Pamiętajmy, że oprócz zbilansowanej diety, dbania o sierść czy zdrowie psychiczne zwierzaka, musimy konsekwentnie dbać o jego jamę ustną, ponieważ skutki zaniedbania mogą być bardzo poważne.

Czy wiesz że…

  • O zęby kota możemy dbać pasywnie oraz angażując się w higienę jamy ustnej.
  • Przyzwyczajanie kota do mycia zębów zaczynamy od pierwszych wspólnych dni.
  • Istnieje wiele naturalnych preparatów pozwalających łatwo i przyjemnie dbać o jamę ustną „mruczka”.
  • Cortex Denal to maść która na co dzień ułatwia higienę kota.

Mycie kocich zębów to nie lada wyzwanie, dlatego też należy oswajać kociaka ze szczoteczką. Codzienne szczotkowanie zębów pozwoli nam z łatwością zadbać o jamę ustną kota w przyszłości. Wybór szczoteczki i pasty pozostawilibyśmy lekarzowi weterynarii, który zbada obecny stan zdrowia jamy ustnej pupila i zaleci stosowanie odpowiedniego preparatu. Nam pozostaje wspólny trening szczotkowania w domu. Możemy podpowiedzieć, że maść Cortex Denal wspomaga opieńków również na tym etapie wspólnej drogi. Jej zapach i smak powodują, że kociak mniej protestuje, pozwala nam na włożenie palca do jamy ustnej.

Czym jest higiena pasywna? Polega ona na wykorzystywaniu w dbaniu o jamę ustną kota, zabawek, gryzaków oraz przysmaków, które redukują płytkę bakteryjną. W przeciwieństwie do psów koty nie bawią się poprzez gryzienie zabawek co znacząco utrudnia taki rodzaj dbania o zęby. Używamy wtedy suchej karmy czy smaczków, które poprzez twardą strukturę wspomagają ten proces.

Czy używanie Cortex Denal możemy zaliczyć do higieny pasywnej? Tak! Stworzona na bazie naturalnego propolisu oraz molekuły kwasu hialuronowego, który stanowi doskonały nośnik dla naturalnej substancji i wspiera działanie propolisu w przypadku leczenia uzębienia u zwierząt, maść zapobiega tworzeniu kamienia nazębnego i płytki bakteryjnej. Dzięki działaniu przeciwbakteryjnemu chroni przez chorobami przyzębia oraz wspomaga proces leczenia zakażeń w obrębie jamy ustnej. Naturalny zapach i smak maść jest akceptowany przez koty. Wystarczy jedynie wprowadzić niewielką ilość maści do pyszczka, a zwierzę samo rozprowadzi ją po dziąsłach.

Należy pamiętać, że brak higieny jamy ustnej może doprowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych kota. Choroby przyzębia powodują brak apetytu, który wynika z bólu. Nieleczone zakażenia mogą prowadzić do uszkodzenia narządów wewnętrznych. Dlatego dbajmy o kocie pyszczki na co dzień, a raz na pół roku wybierzmy się z kotem do lekarza weterynarii na kontrolę stanu jamy ustnej. Szczotkujmy i smarujmy.

Urocze, kolczaste, malutkie stworzenie? Tak – to jeż.

Czy każdy napotkany jeż potrzebuje naszej pomocy? Zawsze postępujmy odpowiedzialnie i oceńmy stan zdrowia jeża, jest to kluczowe zachowanie w naszym pierwszym kontakcie z kolczastą kulką. Eksperci twierdzą, że każdy napotkany jeż w dzień może mieć problemy ze zdrowiem i potrzebować naszej pomocy, z wyjątkiem samic które karmią młode i w dzień wychodzą, aby się pożywić ponieważ żerowanie nocą jest niewystarczające. Do każdego przypadku podchodzimy z rozwagą, pamiętając, że matki karmią potomstwo od połowy czerwca do końca lipca i od połowy sierpnia do końca września. Możemy oczywiście pokusić się o sprawdzenie płci u osobnik, którego spotkamy w tym okresie, natomiast istotne jest, że poza tymi porami, każdy osobnik napotkany w dzień może potrzebować naszej pomocy.

Jeże, które wymagają naszej pomocy w nocy to te potrącone przez samochód. Na ogół znajdujący się w szoku jeż, przyjmuje pozycje leżącą i należy go niezwłocznie usunąć z jezdni zapakować w transporter i zapewnić fachową opiekę weterynaryjną.

Jeż znany jest z tego, że w odruchu obronnym zwija się w kolczastą kulkę, co zdecydowanie utrudnia ocenę stanu jego zdrowia. Bardzo niepokojącym objawem jest zanik takiego odruchu, wtedy wiemy, że maleństwo szybko potrzebuje pomocy. Osłabiony, odwodniony i chory jeż nie ma siły na pozyskiwanie pokarmu co oznacza, że bez naszej pomocy jest skazany na śmierć. Finalnej oceny stanu zdrowia jeża zawsze powinien dokonać specjalista. Do tego czasu należy jeża umieścić jak wyżej wspomnieliśmy w transporterze lub kartoniku ogrzanym kocykiem lub mata termiczną. Resztę czynności takich jak podanie podskórnie glukozy, odwodnionemu osobnikowi czy podanie tlenu powinien wykonać lekarz weterynarii.

Często na skórze chorego jeża można zaobserwować żółty nalot, to nic innego jak jaja much, z których wyklują się larwy, a te zjadają niemalże żywcem osłabionego jeża. To sytuacja krytyczna  i pomoc danemu osobnikowi w tej sytuacji ratuje mu życie.

Zły stan skóry po pogryzieniach owadów, rany, otarcia i inne problemy skórne u jeża często wymagają zastosowania środków farmakologicznych. Różnego rodzaju maści mogą zostać spożyte przez malucha, dlatego należy dobierać środki tak, aby były bezpieczne również dla układu pokarmowego. Jeże nie znoszą opatrunków, często je ściągają a rana pod nim może zostać na nowo zainfekowana, dlatego popularnym środkiem w opiece nad jeżami jest Cortex Maść, która jest naturalnym opatrunkiem, dzięki swojej barierze hydrofobowej. Wyłącznie naturalne składniki nie szkodzą kolczastemu pacjentowi, a szerokie spektrum działania szybko zwalcza schorzenia.

 

 

Naturalne metody leczenia w weterynarii

Coraz częściej sięgamy po naturalne sposoby leczenia. Czy w weterynarii jest to równie popularne co w medycynie? Przekonajmy się.

Należy docenić ogromne możliwości medycyny naturalnej, wszystko po to, aby stymulować organizm do samoistnej walki z chorobą oraz zminimalizować skutki uboczne podawania leków. Długotrwałe podawanie antybiotyków czy sterydów prowadzi do szeregu działań niepożądanych, a w niektórych przypadkach taka terapia jest wykluczona ze względu na zły stan zdrowia czworonożnego pacjenta.

Fitoterapia, czyli ziołolecznictwo, to metoda w której zastosowanie znajdują leki sporządzone z naturalnych surowców roślinnych lub pierwotnie wytworzonych z roślin. Składniki tych naturalnych leków są łatwo przyswajalne przez organizm i jak wcześniej wspominaliśmy nie powodują skutków ubocznych. Propolis jak różne zioła zawiera szereg substancji czynnych.  Pamiętajmy jednak, że nie każde zioło i nie każda porcja kitu pszczelego jest sobie równa, na właściwości i skład wpływa wiele czynników takich jak warunki w jakich rosną rośliny czy żyją pszczoły produkujące propolis, czas zbioru i sposób przechowywania.

Naturalne leki i ich zastosowanie jest nazywane medyna przyszłości, a przecież stosowane je już w czasach starożytnych. Kto by pomyślał, że w jednej kropli propolisu mamy lek na wiele schorzeń, wykazał on bowiem działanie antybakteryjne, przeciwgrzybiczne, przeciwwirusowe, przeciwpierwotniakowe, miejscowo znieczulające, przeciwzapalne i regenerujące. W weterynarii z dużym powodzeniem stosowany jest w leczeniu chorób skóry, w tym zakażeniach spowodowanych przez gronkowce (czyraki, ropnie pach, zapalenie gruczołów potowych i mieszków włosowych), paciorkowce, w leczeniu grzybic i alergicznych chorób skóry. Inną grupą chorób, którą z dużym powodzeniem można leczyć za pomocą propolisu są choroby jamy ustnej u zwierząt – afty, pleśniawki, plazmocytarne zapalenie jamy ustnej.

W chwili obecnej ilość stosowanych ziół oraz produktów naturalnych w profilaktyce i terapii bezpośredniej jest imponująca. Obecnie nie tylko stosuję terapię ziołami czy propolisem komplementarnie, ale jako zamiennik terapii konwencjonalnej w wielu przypadkach. Takie leczenie coraz częściej prezentuje swoją skuteczność. Co nas osobiście przekonuję najbardziej, to fakt że jest to leczenie pozbawione negatywnych skutków ubocznych wywołanych przez chemiczne leki syntetyczne.  

Warto pamiętać, że nie we wszytych przypadkach możemy zastosować medycynę naturalną, wszystko zależy od rodzaju choroby, jej przebiegu i stanu zdrowia zwierzęcia.

   

Kundelkowe love

25 października to najważniejszy dzień dla miłośników kundelków. Dzień Kundelka, bo i one – te nierasowe mają swoje święto. Pospolite mieszańce przez wielu niedoceniane, ostatnio stają się coraz bardziej popularne wśród tych, którzy pragną mieć w domu czworonożnego przyjaciela. Przez wielu opiekunów uznawane za mnie chorowite, bardziej lojalne i mądrzejsze.

Uważamy, że kundelki, poza psią miłością, dają nam poczucie unikalności – bo kto nie lubi czuć się wyjątkowo. Każdy z nich jest inny, inne umaszczenie, charakterystyczne cechy i wielkość. Ich nadzwyczajne umiejętności, odporność i inteligencja biorą się z mieszanki różnych ras.

Dlaczego panuje powszechna opinia, że „kundelki kochają mocniej”? Głównie wynika to z sytuacji w jakiej pojawił się pupil w naszym życiu, kundelki są najczęściej przygarniane lub adoptowane, stąd też ich wdzięczność względem człowieka.

Pamiętajmy, że ten dzień jest również Dniem Ustawy o Ochronie Zwierząt. W tym dniu nie tylko cieszmy się z bycia opiekunem kundelka, ale pamiętajmy o tysiącach psów w schroniskach które jeszcze nie znalazły domu, o psach starych, porzucanych czy chorych. Pamiętajmy, że bez względu na to czy mamy w domu rasowca, czy pospolitego burka należy o niego dbać – odpowiednio karmić, otoczyć miłością i opieką.

W tym ważnym dla ochrony zwierząt dniu, organizowane są liczne pikniki, festyny i eventy w schroniskach, w których można uczestniczyć całymi rodzinami. Tam zasięgamy wiedzy o opiece nad zwierzęciem, sytuacji w schroniskach i o tym jako możemy pomóc tym najmniejszym. A kto wie, może podczas takiego wydarzenia spotkacie przyjaciela na lata – oczywiście kudłatego😉

 

Gruda – koński dramat jesienią

Dość rzadko poruszamy tematykę weterynarii dużych zwierząt, ale przecież wiadomo, że od dawna leczenie produktami naturalnymi np. koni jest nie tylko popularne, ale również skuteczne. Od lat lekarze weterynarii różnymi sposobami pozyskiwali propolis od pszczół, aby wspomagać leczenie wielu dolegliwość u swoich pacjentów.

Jest cała lista schorzeń, w leczeniu których możemy zastosować propolis, dziś jednak skupmy się na grudzie. Okres jesienny niestety sprzyja jej powstawaniu, a leczenie tej przypadłości jest niezwykle trudne i długotrwałe. Gruda jest to choroba również zadbanych koni, sprzyjają jej błotniste padoki i niekorzystne warunki, takiej jak wilgoć ściółki. Ta infekcja skórna powstaje na zgięciu pęcinowym, ostrogach, górnych partiach kończyn , natomiast wszyscy opiekunowie tych dużych zwierząt wiedzą, że może pojawić się również na podbrzuszu czy grzbiecie nosa.

Infekcja bakteryjna jest wywołana przez bakterię Dermatophilus congolensis, natomiast takie rozległe schodzeni skóry sprzyja dalszemu pogorszeniu stanu zdrowia przez infekcje grzybiczą, wirusową lub obecność pasożytów tj. świerzbowce. W okresie jesiennym należy oglądać newralgiczne miejsca codziennie, gdyż łatwo przeoczyć rozwijająca się infekcje pod warstwą sierści. Jak przebiega infekcja? Najpierw na skórze pojawiają się pęcherzyki, które z czasem przekształcają się w łuski, pod warstwą strupów, które wyglądem przypominają błotną skorupę namnażają się bakterie.

Grudy nie należy bagatelizować, gdyż jest ona niezwykle bolesna dla zwierzęcia i powoduje znaczne utrudnienia w chodzeniu. Nieleczona infekcja bardzo szybko roznosi się po całym ciele konia, ale również może przenieść się na inne zwierzęta. Jak każda infekcja bakteryjna, prowadzi do gorączki, powiększonych węzłów chłonnych oraz ogólnego osłabienia.

Jak leczyć grudę?

Miejsce infekcji należy przemywać ciepłą wodą, postarać się usunąć strupy, ale tylko te które same odchodzą, gdyż zrywając je na siłę spowodujemy powstawanie ran i dalszy rozwój infekcji. Osuszone miejsce smarujemy maścią propolisową (Cortex Maść Horse), która dzięki swym właściwościom bakteriobójczym w naturalny sposób walczy z infekcją. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego goi ranki powstałe w miejscu grudy oraz tworzy naturalny filtr chroniący zainfekowane miejsce przed wirusami i grzybami.

Dzięki zastosowaniu takiego rodzaju maści, nie musimy dodatkowo odkażać miejsca, gdyż propolis sam w sobie ma takie właściwości (jeśli jednak uznamy za stosowne, do kuracji włączamy Cortex Żel z jodyną).

Pamiętajcie!

Zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego też osuszaj nogi swojego konia zaraz po zejściu z padoku oraz zabezpieczaj zgięcie pęcinowe Cortex Maścią!

Pielęgnacja psa jesienią…

Krótsze dnie, spadające liście i do tego ciągle pada…czyli jesień. Zazwyczaj mówi się o pielęgnacji psich łap i sierści zimą lub latem, ale jesienna aura również stwarza warunki, w których nasz pupil wymaga szczególnej troski.

Jesienne spacery wszystkim kojarzą się z duża ilością błota, zabrudzeń i braku czystości. Likwidowanie takich zabrudzeń może być nie lada wyzwaniem dla psich opiekunów, warto zaopatrzyć się w środki, które pozwolą nam łatwo i szybko usunąć zabrudzenia z łap oraz sierści. Takim produktem są np. Chusteczki Cortex, które zawierają chlorheksydynę, co sprawia, że poza pielęgnacją są dodatkowo dezynfekujące.

Zabawy i harce w liściach często kończą się pogryzieniami przez insekty, pamiętajmy również, że o tej porze roku kleszcze nadal atakują, dlatego też uważnie sprawdzaj sierść psa po spacerze, a w przypadku uciążliwych ukąszeń możesz złagodzić to miejsce chłodnym okładem z Cortex Żelu.

Psie łapki należy zabezpieczać nie tylko zimą, ale również jesienią – wilgotne warunki pogodowe sprzyjają rozwojowi grzybów i bakterii, a podczas jesiennych spacerów nie trudno o skaleczenie psiej łapy. Cortex Maść to produkt, który wspiera psie łapy. Tworzy powierzchnię hydrofobową dzięki czemu opuszki psich łap nie tylko stają się bardziej sprężyste, ale są chronione przed drobnoustrojami i skaleczeniami. W produktach Cortex najważniejszym składnikiem jest propolis! Naturalny i pozyskiwany z terenów najmniej skażonych sprawia, że jest idealnym środkiem bakterio i grzybobójczym.

Przygotuj Swojego psa na niekorzystne warunki pogodowe z naturalnymi produktami, którym zaufali lekarze weterynarii oraz dogwalkerzy!